Monety próbne niklowe.
Po wybiciu serii próbnej technicznej, liczącej często do kilku tysięcy sztuk monet, mennica bije zazwyczaj po pięćset monet w niklu, korzystając z dwóch lub trzech najbardziej obiecujących wzorów.
Zacznijmy jednak od uzupełnienia tytułu serie niklowe to tylko jedno z możliwych rozwiązań, ponieważ często monety próbne bije się w stopnie miedziowo- niklowym albo w kruszcach, z czego najchętniej w srebrze, w złocie znacznie rzadziej. Jest to swoisty ostatni test, zarówno dla wzoru monety, jak też i dla stempla menniczego,
Serie niklowe, bo tak będziemy je nazywać dla uproszczenia, nie są seriami obiegowymi. Ich wartość nominalna jest zerowa, jednak nie oznacza to wcale, że są bezwartościowe. Monety próbne bite w niklu są najdroższymi monetami próbnymi, jakie możemy znaleźć. Choć standardowo ich cena mieści się w granicach kilkuset do tysiąca złotych, to niektóre rzadkie monety, poprzedzone niezwykle krótkimi seriami próbnymi, kosztują niekiedy po kilkanaście tysięcy złotych. Ich rzeczywisty nakład na rynek jest zdecydowanie mniejszy niż ilość monet wybita w serii, co tym bardziej podnosi cenę monety. A ich dostępna ilość jest niewielka także dlatego, że mennica większość serii próbnej, a niekiedy niemal całą, zachowuje w swoim archiwum, a kolekcjonerzy mogą jedynie podziwiać zdjęcia monet niklowych z serii próbnych.
Jednak sporo monet próbnych można odnaleźć na różnych portalach internetowych. Zazwyczaj są to pojedyncze egzemplarze, ale czasem udaje się znaleźć nieco większą ilość w jednym miejscu. Są to głównie monety próbne z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, inne widzi się rzadziej, a prawdziwym rarytasem są monety z serii próbnych dwudziestolecia między wojennego, które są z rzadka sprzedawane przez kolekcjonerów. Niewiele częściej pojawiają się na rynku monety próbne obecnie używanych wzorów, ponieważ każdy kolekcjoner chciałby mieć w ręce pierwszą wybitą złotówkę czy nawet jednogroszówkę, zwłaszcza, że w przypadku monet próbnych i wartość nominalna nie ma znaczenia. A zdarza się, że niekiedy pierwsza wybita moneta próbna otrzymuje od emitenta specjalny certyfikat i razem z nim trafia do rąk prywatnych kolekcjonerów, choć mennica w Polsce raczej tego nie praktykuje. Mimo to cała seria próbna jest czymś wyjątkowym, więc te egzemplarze, które trafią na rynek, bardzo szybko znikają, zanim ktokolwiek zdąży się zorientować, że seria próbna już się skończy.
Comments
Leave a Reply